Adam Koziołkowski swoją pierwszą pracę za granicą znalazł w połowie lat 90. Robił to, czego nie chcieli robić inni - zaczynał od mycia toalet w niemieckim ogródku piwnym w Hildesheim. Z etatu sprzątacza awansował na szefa kuchni. Tam nauczył się robić pizzę, później w Polsce rozkręcił swój biznes. Mimo to nadal dostaje propozycje z zagranicy.
Dodano: 3 lutego 2012